Dlaczego Soplica?

Dlaczego Soplica?

Przechadzając się po uliczkach Wilna, trudno nie myśleć o polskim wieszczu i ważnych wydarzeniach z jego życia – wspominanym w Inwokacji cudownym uzdrowieniu z choroby w dzieciństwie, studiach, wydaniu „Ballad i romansów”, uwięzieniu w klasztorze Bazylianów. Myśl ucieka również do jednego z najsłynniejszych mickiewiczowskich bohaterów, Tadeusza Soplicy, który również, jak autor „Sonetów krymskich”, w Wilnie zdobywał edukację i wiedzę.

Na wspólnej lokalizacji szkół podobieństwa jednak kończą się. Mickiewicz, uzdolniony poeta, duma swoich wykładowców i jeden z najaktywniejszych członków Towarzystwa Filomatów to zupełnie inny student niż młody Tadeusz Soplica, który nauk „końca doczekał nareszcie” i którego Mickiewicz opisuje, mówiąc:

Nazywał się Soplica; wszyscy Soplicowie
Są jak wiadomo krzepcy, otyli i silni,
Do żołnierki jedyni, w naukach mniej pilni”.

Co innego jednak może dziwić – nie odmienne pasje życiowe autora i głównego bohatera słynnego eposu. Coś innego nie daje spokoju w postaci młodego, przystojnego i budzącego sympatię czytelnika Tadeusza – jego nazwisko! Nie było ono wymyślone czy nieznane rodzinie Mickiewiczów. Należy nadmienić, że w rodzie tym nie brakowało osób porywczych i gwałtownych. Dwaj stryjowie poety, Adam i Bazyli, zginęli w bójkach, a – jak możemy się dowiedzieć – zabójca tego ostatniego nosił nazwisko… Soplica lub Saplica! I właśnie nazwisko zabójcy, z którym ojciec poety, rejent Mikołaj Mickiewicz walczył sądownie przez wiele lat, z którego powodu cała rodzina Mickiewiczów narażona była na liczne problemy, stało się nazwiskiem głównego bohatera, a także, nie mniej ważnego, zrehabilitowanego grzesznika i najciekawszej z pewnością postaci eposu – Jacka Soplicy, czyli księdza Robaka. Ślady antagonizmu znaleźć można na kartach „Pana Tadeusza”. Wspomina przecież Gerwazy, opowiadając o najtrudniejszych chwilach w historii rodu Horeszków:

(…) Moskal już wrota wywalał;
Bo po śmierci Stolnika stałem bezprzytomnie,
I nie wiedziałem co się działo wokoło mnie;
Szczęściem na odsiecz przyszedł nam Parafianowicz,
Przywiodłszy Mickiewiczów dwiestu z Horbatowicz,
Którzy są szlachta liczna i dzielna, człek w człeka,
A nienawidzą rodu Sopliców od wieka”.

Dlaczego więc Soplica? Chyba nieprzypadkowo ród o nazwisku z tak przykrymi skojarzeniami dla rodziny Mickiewiczów, ród potępiony, zhańbiony podejrzeniem zdrady, ale skłonny do wielkości, szlachetności i męstwa, zostaje opisany tak, że zbrodnia, dokonana pod wpływem emocji i pychy, zostaje w końcu odkupiona. Jacek Soplica ginie, ratując ostatniego z rodu Horeszków, którego skrzywdził, zdrada odchodzi w zapomnienie wobec późniejszych zasług dla narodu. Ojczyzna okazuje się większą i ważniejszą sprawą niż osobiste animozje i spory skłóconych rodów – przekaz aktualny do dziś.

Justyna Baran

Foto: Walenty Wańkowicz, Portret Adama Mickiewicza na Judahu skale 1827-1828, źródło: Wikipedia.

Sklep w budowie. Zapraszamy wkrótce. Zamówienia nie będą realizowane. W razie chęci otrzymania produktów prosimy o kontakt mailowy: kontakt@fundacjabrama1934.pl Zamknij